wtorek, 8 lutego 2011

rozdanie, zakupy i DENKO

Zacznę od zakupów :)

Kupiłam perfumki ponieważ moje CK już mi się znudziły i pomału robią się za ciężkie na dzień, na wieczór jeszcze są ok. Szukałam czegoś świeżego i słodkiego. Znalazłam.. Nie zależy mi na super trwałości bo używać ich będę w końcu tylko do szkoły a i tak zawsze buteleczkę ze sobą noszę :) Zakupem nr 2 jest kremik który ma ujędrnić i "wyszczuplić" mój brzuszek a raczej mi w tym delikatnie pomóc bo to do tego dochodzi dietka, ćwiczenia i być może basen.. :) wątpię żeby zdziałał cuda.. głównie chodzi mi o ujędrnienie :)
Rozdanie u kasiaj85
adres do jej bloga : KLIK
link do posta o rozdaniu : KLIK
super nagrody .. bierzcie udział naprawdę warto
są 3 zestawy nagród :)
rozdanie trwa do :  20 lutego do godziny 12:00

Projekt DENKO 
 Spray ułatwiający rozczesywanie :) moje 2 op. tego spray-u ;)
ładnie nabłyszał moje włosy i rzeczywiście ułatwiał rozczesywanie ;) pięknie pachniał .. obecnie jakoś sobie radzę bez niego..
w planach mam kupić inny żeby spróbować coś nowego..
do tego z pewnością wrócę jeszcze nie raz
jest dość wydajny :) przy codziennym stosowaniu troszkę go miałam ;)
 Zwykły zmywacz kupiony w Inter Marche :) z jasnymi lakierami jakoś sobie radził z ciemnymi ciut gorzej :) gdy nie ma nic innego to go kupuję :)
 Korektor :) używam już go długo długo :)
to już któreś moje opakowanie ;) bardzo go lubię mam najjaśniejszy kolor czyli 1 ;) fajnie się stapia z cerą ;) dość przyzwoicie kryje i jest niedrogi :)

 kredka z Miss sporty nr 001 magic
używałam jej na linię wodną przez dobrych kilka lat niestety już do użytku się nie nadaje byłam z niej zadowolona chociaż znikała po jakimś czasie miała ładny intensywny kolor
kremik bardzo fajny :) dobrze nawilżał :)
małe opakowanie bo 30 ml :) nosiłam w piórniku i używałam w szkole ;) sprawdził się doskonale ;)

9 komentarzy:

  1. Fajne zakupy i zużycia:). Tą kredkę Miss Sporty mam idnetyczną, jak byłam młodsza to bardzo ją lubiałam, a teraz uważam, że jest taka sobie:). Kremik do rąk wygląda na fajny:).

    Ostatnio pokazywałaś swoje "zażelowane" pazurki. Ja nigdy nie miałam przedłużanych paznokci żadną metodą. I chcialam zapytac Cię o poradę:). Ostatnio łamią mi się paznokcie, mimo odżywek. Mogę je zapuścić tylko do pewnej długości a potem oczywiście połamane. Zastanawiałam się czy nie wybrać się na zażelowanie naturalnej płytki, nie przedłużenie tylko cienka warstwa dla utwardzenia. Myślisz że to dobry pomysł? Utwardziło by mi to paznokcie tak zeby się nie łamały?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za odpowiedź :)Widzę, że jeśli super zorientowana w tym temacie:)

    Hmm to opiszę Ci w czym problem. Ja mam swoje paznokcie z natury dość mocne i twarde. Kilka lat temu miałam paznokcie meega długie, aż mnie ludzie pytali czy to prawdziwe. Ale wtedy też miałam kształt paznokci migdał - a nawet prawie w szpic wypiłowane - i nic się nie łamały. A teraz nie mogę ich zapuścić, mam tak gdzieś 4 mm max poza opuszek. Teraz mam kształt kwadratowy i boki paznokci skrecają się w takie ruloniki , własnie dlatego się łamią. Nie wiem czy to wina kształtu paznokci czy czegoś innego.

    Miałam kiedyś Nail Teka, ale mi się nieszczęśliwie rozbił na początku używania. Ale jak piszesz, że dobry to może jeszcze nim się poratuję i kupię? Witaminki wsmarowywane w pazurki też mnie przekonują, nigdy tak nie stosowałam ich.

    Odżywiam się zdrowo, czasem też im funduję oliwę z oliwek albo olejek rycynowy, ale przyznam się że rzadko. Piłuję też prawidłowo i papierowym pilniczkiem:).

    Kasiu, czyli żel odradzasz narazie? Dlaczego mówisz, że to ostateczność, to nie za dobry pomysł? Może faktycznie zainwestuję w tego Nail Teka i przyłożę się do nich..

    OdpowiedzUsuń
  3. Kasiu imienniczko moja, przypominam, że żeby wziąć udział u mnie w rozdaniu musisz być publiczną Obserwatorką mojego bloga. :))

    pozdrawiam serdecznie!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Blog super:)

    pozdrawiam:):):)


    www.stomcia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten krem wyszczuplający jest bardzo dobry, polecam go, bo na prawdę fajnie ujędrnia ciało =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Kasiu, uzupełniłam swoją wish listę na blogu. Są to jednak dość drogie produkty, więc wątpię abyś coś u siebie znalazła za nimi UD. Ale może masz w swojej kosmetycznej/biżuteryjnej kolekcji coś co mogłabyś mi polecic? :)

    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  7. no widzisz Kasiu, zawsze można się czegoś nowego nauczyć;) w salonie kosmetycznym na ogół robi się demakijaż nakładając mleczko dłońmi, bardzo to przyjemne dla klientki, więc i w domu warto dać skórze tą przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tak, wzięłam się za siebie, bo już ponad miesiąc nie ćwiczyłam i niestety widać to... :/

    OdpowiedzUsuń
  9. A widzisz jaki mały ten nasz świat... Ja właściwie to już nie mieszkam w samym Wro, bo przeprowadziłam się do miejscowości 2km pod Wrocławiem, ale jestem tam bardzo często i studiuję tam :)
    Co do a6w to mi nigdy więcej niż trzy dni się nie udało.

    OdpowiedzUsuń