wtorek, 29 marca 2011

Belissa , wspomagacze i mały zakup ;)

Miała być recenzja tuszu ale doszłam do wniosku że opiszę wam Belissę skoro dziś zjadłam ostatnią tabletkę :)

Najpierw jednak pokażę wam mój dzisiejszy zakup :)
tonik z ziaji nagietkowy :)
wcześniej miałam kilka razy rumiankowy który skończył się 11 marca ( pisałam o nim tutaj : KLIK ) i później używałam płynu micelarnego tylko, którego też już mam resztkę :)
zobaczę jak ten się sprawuje :)
Teraz czas na moje wspomagacze kupione w aptece :)
wypiłam już jedno opakowanie pokrzywy (szczególnie niby dobra na włosy) czas na kolejne
czerwona herbatka na pomoc w odchudzaniu i błonnik z ananasem do tego
+ 2 saszetki aqua slim na próbę (jedna już rozmieszana - w smaku tragedii nie ma)
a na ładną cerę fiołek
Przyszła kolej na Belissę ;)

zaczęłam ją brać od 5 marca
kupiłam na spółkę z mamą ;)
w opakowaniu które kosztuje 25 zł jest 50 tabletek
miałyśmy więc na pół (25 szt.) czyli na prawie miesiąc :)
dziś zjadłam ostatnią tabletkę :)

 kilka zdjęć :


Moje wrażenia po 25 dniach brania :

łatwe do połknięcia
w smaku przyzwoite
moje włosy nie są matowe ale stwierdzam że mają więcej blasku niż wcześniej ( być może jest to zależne też od odżywek i szamponu ? )
zagęszczenia spektakularnego włosów nie zauważyłam chociaż kilka takich malutkich kujących się pojawiło i troszkę więcej ich sterczy jak mocno zaczeszę do tyłu włosy
nie są tak bardzo zniszczone ( ale po części to zasługa sporego ścięcia + maski 2 razy w tyg. + jedwab na końce )
czy szybciej rosną też nie zauważyłam rosną tak jak rosły
włosy troszkę mniej wypadają w pewnym momencie ( jeszcze przed braniem ) wyłaziły w dość sporej ilości
skutków ubocznych nie zauważyłam u siebie
paznokcie mam jakie miałam nie są twardsze..
a ze skórą dalej mam problemy mimo to ostatnio nie jest aż tak bardzo przesuszona

nie jestem pewna czy to wszystko to zasługa tych tabletek.. w tym samym czasie przeszłam na dietę, wprowadziłam więcej warzyw więc i o wiele więcej witamin.. do tego piłam pokrzywę ;) oczywiście kupię kolejne opakowanie bo jak wiadomo po pierwszym efektów nie ma niewiadomo jakich :)

14 komentarzy:

  1. Ja teraz też jestem na Belissie, za to po Merz Special mi szybciej włosy rosły...

    OdpowiedzUsuń
  2. Piję tą herbatkę czerwoną z PU-ERH.
    B. lubię.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmm... pokrzywa. Ja już piję 2 miesiąc. Cera tak mi się poprawiła, naprawdę. To co było kiedyś to tragedia.

    OdpowiedzUsuń
  4. oo... kocham czerwoną herbatkę PU-ERH, ale grejpfrutową :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mm dobry pomysł, muszę przetestować :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Co do belissy- ja też nie zauwazyłam znacznej poprawy wygladu paznokcia ;>
    Na włosy może i coś troche podziałało bo mam tak jakby troche delikatniejsze :]
    hmmm Kasia, na jakim profilu jesteś ? ;*

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, porządne wzmacnianie :-) Belissy nie próbowałam, ale czytałam, że dobra.

    A co toniku, to mam ogórkowy na wykończeniu i to chyba będzie ostatni ziajowy tonik w mojej łazience... oczy mnie tak od niego pieką, że mam ochotę go wyrzucić...

    A jak ten nagietkowy?

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmm chyba wypróbuję też jakis specyfik z wyzej wymienionych :) Pewnie posłużę się Twoją opinią w wyborze bo nie chce się sparzyć na radosnych przeklamanych opiniach w necie pod tytułem: "CUDO" :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tą herbatę czerwoną (tylko nie wiem czy z tą pigwą) ale nie mogę ie jej napić bo zupełnie mi nie podchodzi, jakby siano zaparzył ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. idalia- bo toniku absolutnie nie używa się na oczka :* tonik służy do wyrównania pH po demakijażu, a nie do zmywania zanieczyszczeń.

    kocham pic takie ziołowe herbatki, aż chyba znów jakąś zakupię:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasiu a pokrzywa pomogła na włosy? I jaka jest w smaku?

    OdpowiedzUsuń
  12. ja cytrynową też piłam, ale grejpfrut najlepszy :D
    Jeśli lubisz zieloną herbatkę to polecam taką z Biedronki z kwiatem opuncji :D mniam.. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana ja również piję pokrzywę i powiem Ci,że znośnie:).Tonik dla mnie extra bo nie ma w nim alocholu który jest niszczycielem cery:).Aqua slim pilam kilka razy i powiem,że musiałam baaardzo szybko rezerwować sobie miejsce w łazience:).Jednak spora cena za takie opakowanko odstrasza jednak:).Czerwoną herbatkę piję identyczną, tylko ten smak jakos nie mogę wolę zieloną:)co do belissy to u mnie bez rewelacji:)

    OdpowiedzUsuń