piątek, 11 marca 2011

Projekt DENKO

Na dzisiaj przygotowałam dla was Projekt DENKO :)
z małymi recenzjami :)

Zużyłam :
pianka do mycia twarzy :) jej recenzja jest u mnie na blogu
KLIK

Tonik rumiankowy z ziaji :)
to było moje 3 op. fajnie odświeża nie uczula nie podrażnia ;)
przyjemnie pachnie ;) nawilżenia szczególnego po nim jakoś nie zauważyłam :) bardzo go lubię
a co najważniejsze nie zawiera alkoholu
jest wydajny buteleczka (200ml) wystarcza mi na ponad 2 miesiące kosztuje niewiele ok. 6-7 zł ;)
tym razem spróbuję innego :) ale do tego też pewnie nie raz jeszcze wrócę ;)


Mój ulubiony peeling to już też któreś op.
trzeba będzie znów zrobić jego zakup :) 
wydajny wystarcza mi na ok. 2-3 miesiące ;) koszt. ok. 5 zł
każdy znajdzie coś dla siebie mają mnóstwo zapachów
dobrze złuszcza nie podrażnia skóry mimo dużych drobinek ;)







to by było na tyle :)
kolejna część produktów się już kończy więc w następnym tyg. prawdopodobnie kolejny raz zagości post pt. " Projekt DENKO "

jutro wybieram się do miasta w przyjaciółką ;D mam nadzieję że mój portfel na tym za bardzo nie ucierpi :D w końcu trzeba oszczędzać pomału na wakacje itd. :)
od świąt nie mogę nic odłożyć ;D
wiecznie jakieś wydatki :D tu jedne urodziny tu drugie i tak w kółko coś :D

jutro albo w niedzielę recenzja drugiego tuszu Maybelline ;)
recenzja pierwszego : KLIK

zapraszam do brania udziału w małym konkursie 
na moim blogu :
LINK DO KONKURSOWEGO POSTA 
( tam proszę się zgłaszać ;) )

15 komentarzy:

  1. Aleś zmasakrowała ten peeling:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hoh ja miałam bardziej zmasakrowany ;D [ truskawkowy]

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie ostatnio chciałam kupić tę malutką piankę w rossmannie, ale wszystkie były napoczęte ;/ Polecam Ci tonik ziaji nagietkowy, ja go osobiście uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie też, może jeszcze dziś kolejne zużycia, aż nie wierzę, że projekt denko tylko może zdziałać :D wczesniej nie umiałam zmobilizować się do zużycia czegoś do końca, zawsze jakieś głupie tłumczenie typu: bardzo to lubię i wolę zostawić resztkę na czarną godzinę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też uwielbiam te peelingi, na urodziny dostałam 4 sztuki: truskawkę, pomarańcze, kiwi i grapefruit. Truskawka poszła do kumpeli, bo akurat miałam jedną otwartą u siebie, pomarańczy nie lubię, więc poszła do siostry. Reszta u mnie. Mam ochotę się polizać po ich użyciu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też uwielbiam ten peeling ;)
    Miałam ostatnio truskaweczkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. ja mam truskawkowy peeling a tonik aloesowy

    OdpowiedzUsuń
  8. No tym peelingiem to mnie poważnie skusiłaś :) Cena jest świetna :D A jeśli jeszcze jakość ok-to muszę go mieć;D

    p.s. nie łam się Kasiek-zawsze tak jest, że po pierwszych kg lecących w dół przychodzi cholerny zastój :/ trzeba to przetrwać ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten peeling jest fajowy:)

    Dostałas wyróżnienie na moim blogu :)http://kosme-tiki.blogspot.com/2011/03/tag-sunshine-award.html

    OdpowiedzUsuń
  10. Kasiu na buzi: baza od Ciebie (póki co jestem bardzo zadowolona), podkład AA do skóry suchej rozświetlający (kolor: kość słoniowa),na całości twarzy puder sypki Avon (kiedyś kupiłam od Ciebie), pod kosćmi policzkowymi puder brązujący Paese (dla uwypuklenia konturów twarzy), na kościach polickzowych aż po skronie kulki rozświetlające jasne z Marizy (to one dają ten świetny, zdrowy efekt), na szczytahc kosci polickzowych róż Wibo:)

    OdpowiedzUsuń
  11. peeling miałam truskawkowy i obłednie pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niniejszym uroczyście ogłaszam, że zostałaś wyróżniona Sunshine Award :D
    http://siulka.blogspot.com/2011/03/loreal-paris-happyderm.html

    OdpowiedzUsuń
  13. zostałaś wyróżniona :) http://kosodrzewina.blogspot.com/2011/03/tag-sunshine-award.html

    OdpowiedzUsuń
  14. zostałaś wyróżniona :P http://zakupowe-szalenstwa.blogspot.com/2011/03/sunshine-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  15. to na pewno zaraz ruszy z kopyta...zobaczysz! :)

    OdpowiedzUsuń