sobota, 5 marca 2011

zakupki i deser truskawkowy

Tak tak znów zakupy :D

dziś mama kupiła mi 2 pary spodni :)
kupiłyśmy pełno zdrowego jedzonka ;)
duuużo warzyw ryż brązowy kaszę makaron ciemny serek biały jogurty itd. itd. :)
no i na pół kupiłyśmy op. belissy i maść na moje pryszcze bo już się kończy :) a przeciwbólowe też mi się skończyły a czasem warto mieć w torbie :)
ja mam 25 szt. belissy i mama ma 25 szt. :)
a że bierze się 1 tabl. dziennie to na miesiąc mamy akurat :)



deser truskawkowy ;)
co jest potrzebne :
mrożone / świeże truskawki
cukier
kefir

ja miałam mrożone truskawy czyli deserek był od razu zimny :)

1. wsypujemy truskawki
2. dodajemy kefir i cukier ( cukru tyle ile kto chce.. jak ktoś woli bardziej słodkie to więcej )
3. miksujemy
4. gdy już jest gotowe próbujemy i dosładzamy ewentualnie
5. przelewamy do pucharków i wcinamy :)

to na tyle :) wieczorem zrobię recenzję tuszy :)

o 12 idę na herbatkę z przyjaciółką i na ploty oczywiście.. :D

zapraszam do brania udziału w małym konkursie na moim blogu :
LINK DO KONKURSOWEGO POSTA 
( tam proszę się zgłaszać ;) )

miłego dnia ! ;*

5 komentarzy:

  1. daj znać za miesiąc, czy serio działa belissa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. no to fajnie, że się obkupiłaś trochę :) ciekawa jestem jak ta Belissa podziała na Ciebie-musisz opisywać wrażenia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. truskawki mniam. ciekawe jak podziała na Ciebie i Mamę Belissa, u mnie i mojej Przyjaciółki sprawdziła się Silica

    OdpowiedzUsuń
  4. deser pychaaa :)

    zostałaś u mnie wyróżniona :) gratuluję!!

    OdpowiedzUsuń