wtorek, 12 kwietnia 2011

ASTOR - LIP TINT 2, pazurki, prezent od mamy

Przetestowałam dokładniej już lip tinty z firmy Astor ;)
dziękuję za wysłanie mi tego produktu :)
jednak zapewniam że nie wpłynie to na moją ocenę ;)


Kilka zdjęć

po lewej *nagie* usta
po prawej kolor

103 Rosewood Blush
200 Grenadine
300 Nude Sweetness 
Moim faworytem został kolor Nude sweetness ;) 
używam prawie codziennie :) daje bardzo fajny efekt i pasuje do szkoły bo nie jest za mocny i do większości makijaży również pasuje :)

z tego co wyczytałam koszt Lip tint-a to 35zł
sporo.. sama bym się nie skusiła na to ..

Ujmę możę to tak.. fajny gadżet 
w składzie : z jednej strony pisak z drugiej balsam ;)

co o nich sądzę : 
dla mnie ciut za wysoka cena
opakowanie nawet nawet do torebki bez problemu się zmieści 
bez lusterka nie da się nimi umalować
pisak nie jest bardzo twardy przyjemnie się go używa
trwały nawet kilka godzin jeśli nic nie jem i nie piję
nie wysusza ust 
balsam dobrze nawilża czasami używałam tylko jego 
bardzo fajne kolory - każdy coś dla siebie znajdzie 
aby usta bardziej *błyszczały* wystarczy użyć zwykłego bezbarwnego błyszczyka

 Koniec recenzji :)

Teraz pochwalę się wam tym co dostałam od mamy :) 
mówiłam jej ostatnio że chciałabym w końcu porządnie posegregować swoje kosmetyki i będę musiała zakupić jakieś koszyczki :) dziś je dostałam :) 
2,10 zł za 1 szt. 
5 szt. mama mi kupiła.. i tak za mało ich jest dalej :D będę musiała dokupić ;) 
ale już zawsze coś ;) jestem na dobrej drodze :D a takie koszyczki to fajna sprawa ;)
( jutro wam pokażę co i jak mam poukładane ;) )



Teraz pazurki
lakier mam równo tydz. na paznokciach jakoś fest odprysków nie ma kilka się zdarzyło ale niewielkich i prawie niezauważalnych :) 
dziś maluję je w końcu na nowo :D 

16 komentarzy:

  1. sama trzymam rzeczy w takich pudełeczkach i jest to super sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super sie u Ciebie prezentują na ustach:). Byłam dziś w Rossmanie i je widzialam, ale nie było ceny. 35 zł?! Szczerze mówiąc też bym ich nie kupila w takiej cenie.

    Ładny manicure:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nude sweetness piekny:)
    ja też mam takie pudełeczka, ale zbiory się powiększają więc też będę musiała dokupić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. a gdzie kupiłaś pudełeczka ;D ?

    OdpowiedzUsuń
  5. To teraz kochana spowiadaj się xD co to za lakier masz na pazurkach i jak zrobiłaś że te różowe cosie ktosie trzymały ci się przez tydzień xD

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też bym tyle nie dała za LT szczególnie że nawet nie wiemy jak z wydajnością itd... Mani prześliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ah to kolejna recenzja tego kosmetyku i po raz kolejny stwierdzam, że kolor 300 jest najlepszy :D
    Widziałam już w Rossmannie te kosmetyki, ale nie widziałam ceny.
    O tak koszyczki to ważna sprawa :D
    Bardzo fajny kolor lakieru, czy te paznokcie to Twoje naturalne? ;]

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie to bardzo "mój" odcień heh:) Ale mam już ten swój wiec napewno bym nie zdazyla zużyć bo mam za duzo szminek i błyszczyków, takze tylko by sie marnował. Ale dziekuje za propozycje:* Może komuś innemu, kto nie ma by się przydał?

    Każdemu co innego pasuje (apropos balsamu), zdarza mi się, że coś mi zupełnie nie pasuje, lub własnie jest idealne mimo zupelnie odwrotnych opinni :)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest taka brązowa butelka Sun Ozon i polecam własnie ta ciemniejsza wersję:). Cena nie pamiętam, ale napewno nie dużo, na tej stronie http://torebka.kafeteria.pl/index.php?mode=view&id=11944 jest podane, że 15zł. Możliwie ze ja kupilam taniej w jakiejs promocji.

    Kolor daje dość mocny, po pierwszym użyciu już widać różnicę, mi się to akurat bardzo podoba, bo lubię raz zaaplikować i już:). Więc jak chcesz naprawdę delikatny efekt to lepiej poszukać czegoś innego, a ten możesz sobie np. w lecie wyprobować o ile Cię zachęci jak będziesz mocniej opalona:). Trzeba go porządnie rozprowadzić bo można sobie plam narobić, ale to dlatego że dość mocno działa, bo dobrze rozsmarowany nie robi plam:). Napewno nie można go rozprowadzać jak zwykły balsam. Kolor daje na mojej skórze fajny, taki jak naturalna opalenizna:). Konsystencja też fajna, takie lekkie mleczko. Jest bardzo wydajny moim zdaniem:).
    Jedne co jest w nim niefajne to fakt, że wysusza skórę jak się go codziennie używa (jak używam co kilka dni to jest super, a jak używalam codziennie to mimo stosowania balsamów mialam przesuszone trochę kostki, łokcie itp i tam kolor zbyt mocno chwytał).

    OdpowiedzUsuń
  10. No rzeczywiście trochę drogi-zaskoczyła mnie ta cena... Ale powiem Ci, że w 2 i 3 Ci ślicznie! Tzn. Twoim usteczkom, bo Ciebie całej nie widzę ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. 300 Nude Sweetness chyba najfajniej się prezentuje. A pazurki świetne :) Szczególnie ładnie wyglądają te cyrkonie.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też ostatnio robiłam porządek w kosmetykach wszystkich (pielęgnacja i kolorówka), pędzlach i akcesoriach do makijażu. Wieki mi to zajęło, ale mam porządek :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ślicznie Twoje usta wyglądają w Rosewood :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja trzymam wszystko w pudełkach po herbacie ciastkach itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Serdecznie zapraszam do wzięcia udziału w mojej loterii.
    Do wygrania atrakcyjne nagrody.
    Oto ona :
    http://akt-chorej-i-glodnej-wyobrazni.blogspot.com/2011/04/loteria-na-dobry-start.html

    OdpowiedzUsuń