wtorek, 31 maja 2011

sypki puder - Avon Ideal Shade

Hej hej :)

jutro Dzień dziecka :)
ja od rodziców swój prezent już właściwie dostałam :)
jeszcze pewnie coś dostanę może nie tyle jutro ale raczej w tym tyg. :)
ale z tego też powodu robię sobie wolne i nie idę do szkoły :)
w sumie mam bardzo luźne lekcje zero zaliczeń itd. więc dobrze przygotuję się na czwartek :)
mam nadzieję że pogoda będzie tak piękna jak dziś bo ten dzień zamierzam wykorzystać w 100% pod każdym względem :) później przygotuję listę rzeczy które chcę zrobić i będę je wykreślać po zrobieniu :)

dzisiaj mam dla was recenzję tak jak w tytule sypkiego pudru z Avon-u
wspominałam o nim już przy projekcie Denko : KLIK

miałam go praktycznie rok
był bardzo wydajny
pojemność : 20g
cena ok. 20 zł w promocji
rodzaj - z tej serii : idael shade
kolor : fair ( jeden z jaśniejszych i troszkę żółtawy (dla mnie to wielki plus) co widać na zdjęciu )
opakowanie jak widzicie jest po przejściach ale miałam go równy rok.. troszkę mnie to usprawiedliwia.. dziura wypaliła mi się przypadkiem podczas pobytu nad wodą w ubiegłym roku praktycznie do samego końca była zaklejona bardzo szczelną taśmą więc w produktem nic się nie działo :)  miał sitko przez które produkt dość dobrze wylatywał i można było wysypać go tyle ile się chce.. opakowanie nawet solidne ;) mogłoby być porządniejsze ale i tak jestem z niego zadowolona za taką cenę ..
puder sam w sobie miałki, bardzo dobrze zmielony i delikatny .. kolor stapiał się ze skórą nie podkreślał suchych skórek .. nie wybielał i nie ciemniał .. do tego delikatnie krył zaczerwienienia i matował tak na 3-4 godzinki przy mojej tłustej cerze to i tak dobry wynik :)
ja byłam z niego zadowolona używałam w każdą porę roku na wiele okazji itd.
pewnie kiedyś do niego wrócę obecnie testuje i poszukuję takiego który będzie ideałem chociaż ten wad jako tako nie ma :)

poniedziałek, 30 maja 2011

Kawowe masło do ciała, zakupy

Hej hej :)

miałam super dzień w szkole ;)
dobre ocenki wpadły potem zakupy były
a teraz wróciłam z ogródka gdzie się opalałam troszkę

dziś recenzja masła do ciała, a dokładniej :
Joanna, Naturia Body - Masło do ciała z kawą - odżywcze
opakowanie ma bardzo praktyczne łatwo wydobyć taką ilość produktu jaką się chce
a wygląda tak :

kosztuje ok. 9-11 zł
pojemność 250ml

konsystencja masła bardzo fajna w trakcie rozsmarowywania tak jakby robiła się lekko wodnista ale to nie przeszkadza nigdzie nam ono nie ścieka :)
zapach ma boski.. uwielbiam zapach kawy  :) podczas smarowania zapach bardzo intensywny..
utrzymuje się 2-3 godziny na skórze ale nie dominuje np. nad perfumami jest raczej słabo wyczuwalny

skóra po jego użyciu jest przyjemnie mięciutka i widocznie nawilżona ;)
ja bardzo je polubiłam ;)

używam od grudnia i dopiero je kończę zostało mi gdzieś na 2 użycia ;)
oczywiście używałam też innych balsamów w tym czasie ale i tak uważam że jest szalenie wydajne ;)

a teraz moje zakupy biedronkowe i moja *lektura* na czerwiec ;)


Miłego wieczoru :)

niedziela, 29 maja 2011

zakupy i nie tylko

dobry wieczór ;)
już po 24 a ja dopiero mam chwilkę by do was napisać ;)
tak jak pisałam w poprzedniej notce byłam dziś na zakupach :)
głównym celem wyprawy był garnitur dla mojego R.
ostatnim razem zapomniałam pokazać wam moje okularki
więc pokazuję przy okazji dzisiejszych zakupów
dziś w planach miałam kupić jedynie jakiś puder do twarzy..
ojj.. długo się zastanawiałam który wybrać w końcu wybrałam z Maybelline i do tego wzięłam najjaśniejszy odcień bo reszta wydawała mi się za ciemna a ten już w domu okazał się bardzo jasny .. dobrze że jakoś dopasowuje się do mojej cery i nie jestem biała :)
stwierdziłam też że skoro kończy mi się Ziaja to wezmę sobie kolejną już na zapas
nie planowanym zakupem były perfumy ;) uwielbiam ten zapach już od kilku lat i tak koło nich chodziłam chodziłam aż stwierdziłam że raz się żyje i kupiłam małą buteleczkę (20ml) mimo że perfum pełno w domu mam jeszcze :)
dostałam też 2 próbki
kremu i podkładu
po południu wybrałam się ze znajomymi
postanowiliśmy pograć w kosza.. oczywiście mój jeden paznokieć ucierpiał.. złamał się ..
a tak je zapuszczałam na to wesele żeby ładne były..
( ten obok skrócony praktycznie o połowę z długości żeby tak w oczy się nie rzucało )
żeby tego było mało spadła mi moja mozaika i cała się pokruszyła..
opisywałam ją tutaj : KLIK
 to już na tyle ;)
dobranoc i do jutra :)

sobota, 28 maja 2011

Hej hej :)

jadę za 2 godz. ze swoim skarbem do Wrocławia na zakupy ;)
a po powrocie wychodzę ze znajomymi :)
wieczorem albo jutro rano postaram się dodać recenzję masła do ciała :)
a teraz makijaż który noszę ostatnio codziennie do szkoły ;)


Miłego dnia ;)

środa, 25 maja 2011

pękacz, limitowana edycja i zakupy

Hej hej :)
dziś spontanicznie pojechałam na zakupy z rodzicami do galerii :)

najpierw jednak pokażę wam LIMITOWANĄ EDYCJĘ lakierów Virtual - Fruit COCTAIL
lakiery mają przepiękne kolory :) być może na jakiś się jeszcze skuszę ;)
obecnie nic jakoś mega szczególnie mnie nie zaciekawiło :)
koszt lakieru to ok 9zł
a teraz prezentacja lakieru pękającego z essence :)
ten mani miałam w tamtym tyg. ;)
i przyszedł czas na to co dziś kupiłam
bluzeczka
spodnie na cieplejsze dni

strój kąpielowy
i kosmetyki z Rossmanna
miałam wstąpić jeszcze do Yves Rocher ale jakoś o tym zapomniałam :)
zajdę tam następnym razem aby zrealizować ulotkę :) 

wtorek, 24 maja 2011

różu nigdy dość ?

Hej ;)
ostatnio coś mnie naszło na makijaże z dodatkiem różu ;)
przedstawiam wam makijaż który wykonałam wczoraj :)
zdjęcia z lampa i bez
na zdjęciach bez lampy kolor rzeczywisty




 a tego użyłam :

poniedziałek, 23 maja 2011

między innymi zakupy

Hej :)

miał być tag ale jakoś nie mam na to ochoty..
pokażę wam co kupiłam troszkę sobie pomarudzę ;)

jutro mam spr. i do tego miałam dwie prace pisemne jedną napisałam druga czeka..
lenia złapałam od 18 i patrzę jak tu nic nie robić..
zaraz szybki prysznic i biorę się za tą drugą..

a zakupy skromne ;)
w aptece
pianka na oparzenia
i zwykłe plastry których pokazywać nie będę ;)
Pianka była koniecznością ;) wczoraj od 14 do 18 byłam nad wodą ;)
i niestety spaliłam sobie plecki :)
co roku to samo.. najpierw sobie lekko je spalę a później już na brązik się opalam :)

drugim zakupem ale już w sklepie kosmetycznym była maska czosnkowa do włosów
za pierwszym razem nie chciałam jej kupić bo czosnku nie lubię i myślałam że będzie tak śmierdzieć okazało się coś zupełnie innego :) i teraz do niej często wracam już od dobrego roku :) niedługo napisze wam jej recenzję ;)

to ja zmykam :)
mam przygotowany makijaż ;)
pewnie jutro go wrzucę ;) bo na środę też mam sporo do zrobienia.. :)

niedziela, 22 maja 2011

loczki

iHej :)
wiem wiem mam spore zaległości.. w recenzjach itd.
ale niestety brak czasu.. półrocze się kończy są poprawy.. ciągle coś..
tydzień który nastąpi będzie jednym z najcięższych.. praktycznie codziennie spr. + kartkówy i odpytywanie..

jutro postaram się zrobić tag :)

i tak w ogóle.. ktoś ( już ja dobrze wiem kto ) zepsuł moją prostownicę..
służyła mi dobre 4 lata i posłużyłaby pewnie dłużej..
także niedługo pewnie pokażę wam jaką sobie kupiłam :D

a teraz loczki :)
czasami sobie na nie pozwalam..
moje włosy strasznie się niszczą po lokówce ponieważ żeby je ładnie nakręcić trzeba ją porządnie rozgrzać i troszkę dłużej przytrzymać ..
nie rozumiem tych moich włosów czasami..
na lokówkę nie są podatne praktycznie ani trochę.. bez lakieru w sporej ilości zaraz by się rozprostowały.. ale gumka do włosów odznacza mi się raz dwa..


dobrej nocy :*

czwartek, 19 maja 2011

Projekt DENKO cz.2

Witajcie ;)
dziś część druga projektu denko :D
miały być głównie produkty w saszetkach ale że wykończyłam jeszcze inne to od razu też pokażę ;)
wieczorem recenzja pudru sypkiego Avon i różu oraz kilka słów o rozdaniach :)

Sypki puder z Avonu 
bardzo fajny .. szalenie wydajny (miałam go równo rok)
dobrze matował cerę .. zapłaciłam za niego ok 20 zł
jego dokładna recenzja pojawi się dziś wieczorem

Róż loreal
nie pamiętam który to był nr .. serii też nie kojarzę :)
był to tester ;) bardzo wydajny używałam praktycznie codziennie przez ponad 8 miesięcy
jego recenzja też pojawi się dziś wieczorem

Szampon z firmy Marion
fioletowy szampon
ta saszetka kosztowała 1zł i wystarczyła mi gdzieś na 5-6 użyć
używałam go tak co 3 dni w celu ochłodzenia mojego blondu
troszkę ochładzał ale wielkiego wow nie było.. planuję kupić kolejną saszetkę chociaż kusi mnie też inny szampon :) warto go wypróbować :) 

Peeling enzymatyczny z Perfecty
dla mnie nie robi zupełnie nic.. saszetka kosztowała ok. 1,60
miałam go tak na 3-4 użycia
nie zauważyłam by coś robił..
dwa pozostałe peelingi za to uwielbiam i polecam..

Szampon Garnier
dość dobrze oczyszcza, włosy nie były po nim splątanie ani nic, troszkę nawilża ale bardzo mało, czasami obciążył mi włosy za bardzo, wydajność ma kiepską.. jest bardzo rzadki przez co spora część mi z dłoni spływała do wanny.. ładnie pachnie i jest niedrogi ;)
chciałam spróbować.. spróbowałam i szukam czegoś innego ;)

Szampon dodający objętości z Yves Rocher
na początku za nim nie przepadałam .. nie wiem dlaczego ale obciążał moje włosy.. z każdym kolejnym użyciem było coraz lepiej bo już nie były przetłuszczone ;) nie plącze włosów.. przyjemnie pachnie jest bardzo wydajny dzięki swojej żelowo-galaretkowatej konsystencji nie dodał jakoś specjanlnie objętości moim włosom :) być może jeszcze kiedyś go kupię

Lakier do włosów Taft
ostatnio jest moim ulubieńcem.. świetnie utrwala i to na długo.. ma fajny zapach
nie skleja włosów jest wydajny

Tonik nagietkowy z Ziaji
uwielbiam ich toniki :) jest przyjemny w użyciu ładnie pachnie ;) co ma robić to raczej robi ;) jest niedrogi :) ja minusów w nim nie widzę ;)

Krem do rąk z Czterech Pór Roku
krem ten mam gdzieś od listopada 2010 i w końcu go wykończyłam
ładnie pachnie ;) lekko nawilża.. szału nie ma ;) ale coś tam robi z łapkami :) po użyciu są mięciutkie efekt utrzymuje się przez jakiś czas ;) kosztował niewiele około 3-4 zł dlatego też go kupiłam :) 
Krem z Sephory
bardzo fajny kremik i bardzo wydajny.. dobrze nawilża idealny pod makijaż wchłania się praktycznie do matu .. op. 30 ml kosztuje ok 30 zł jest dostępne jeszcze op. 50 ml ale ceny nie pamiętam
następnym razem go sobie kupię :) już ostatnio to rozważałam :D

Mary Kay
krem nawet nawet ładnie pachniał przyjemnie się go używało jednak na noc bo święcił się bardzo
żel do mycia oczyszczał dobrze ładnie pachniał nic więcej nie zauważyłam

maska miodowa Rilanja
maska ta mnie zapchała.. nie przypasował mi jej zapach .. nic nie robiła.. nawilżenia super też nie było
więcej jej nie kupię

Podkład z Vichy
konsystencja taka średnia ale bardziej w kierunku rzadkiej
kolor dla mnie za ciemny wiec testy zrobiłam tylko podczas siedzenia w domu
ładnie się stapia ze skórą nie tworzy maski lekko kryje

Podkład La Roche-Posay
gęsty bardzo mocno kryjący
może tworzyć efekt maski jak dobrze go nie rozprowadzimy
ładnie się wtapia .. kolor też był dla mnie o wiele za ciemny

Maska do włosów Avon
niedawno opisywałam.. zużyłam do końca
zamówić chcę kolejne jej opakowanie ;)
jej recenzja jest tutaj : KLIK
( obecnie mam w tym opakowaniu inną maseczkę ;) )

Przyspieszacz opalania
saszetkę miałam na 2 razy kosztowała 2 zł
czy coś się bardziej opaliłam dzięki niemu ciężko stwierdzić po tych dwóch razach

próbka Adidas Natural Vitality 
ładny zapach zastanawiam się nad kupnem ;)
uwielbiam 3 zapachy z Adidasa i często do nich wracam
utrzymują się u mnie około 5-6 godzin

Maska regenerująca do blond włosów - Marion
mój hit ! i to nie pod względem regeneracji.. na tym polu to ona niewiele zdziałała
są 2 połączone saszetki po 20 ml za ok. 3 zł
1 wystarcza mi na 2 użycia
maska jest fioletowa trzyma się ją maks 15 min.. pięknie ochładza mój kolor..
po jej użyciu mam mnóstwo siwych pasemek
daje piękny efekt !!
planuję jej dokładniejszą recenzję ;)

To już na tyle ;)
zmykam zaraz na dwór na słoneczko :)
pogoda dziś jak w upalny dzień letni :D

środa, 18 maja 2011

Projekt DENKO cz.1

hej :)
w końcu projekt denko :D
dziś cześć 1 jutro część 2 w której znajdą się testowane przeze mnie próbki

Fa - Pink Passion
odkąd go odkryłam na nic nie zamieniam.. kosztuje ok 8 zł
czuję go od rana do wieczora czy jakoś hamuje wydzielanie potu nie wiem bo używam aptecznych antyperspirantów blokujących co kilka dni.. on ma ładnie pachnieć i tą rolę spełnia :)
czy jest wydajny ? dla mnie no nawet nawet ;) zależy ile się kto psika ;D

zmywacz Laura Conti
używałam od 27 stycznia do początku maja
dalej uwielbiam .. zaczynam kolejną buteleczkę :)
jego recenzja jest tutaj : KLIK

odżywki Swiss O'Par
ekspresowe odżywki cena za każda ok. 2-3 zł
ułatwiają rozczesywanie ;)
każda wystarczyła mi na 2 razy a to za mało by coś więcej o nich napisać ;)

maska do rąk Oriflame
bardzo przypadła mi do gustu
i pewnie nie raz ją jeszcze kupię ;)
jej dokładna recenzja jest tutaj : KLIK

Dwufazowa ziaja
gości u mnie cały czas odkąd zaczęłam jej używać :)
dalej jest moim nr 1
jej recenzja jest tutaj : KLIK
Pianka Rival de Loop 
dalej lubię .. mam jeszcze jedno jej opakowanie ;)
jej recenzja jest tutaj : KLIK

Ziaja płyn micelarny
uwielbiam go.. już jestem w połowie drugiej butli :)
wydajny i świetnie usuwa makijaż (oczu nim nie zmywam)
kosztuje ok 8 zł ?
pachnie ładnie nie wysusza i nie podrażnia
planuję jego dokładniejszą recenzję ;)

Natura silk - jedwab
używam już bardzo bardzo długo
za 11 zł mamy 50 ml  jest też mniejsza pojemność 15ml za 6 zł
wydajny
świetnie dba o końcówki nie rozdwajają mi się tak bardzo gdy używam go regularnie
pięknie pachnie


błyszczyk bezbarwny Vipera
nr nie mam bo mi się starł
dostałam go w październiku od mamy i w końcu nastał jego koniec
błyszczyk był bezbarwny ale przez to że maziałam nim po różnych pomadkach zrobił się taki jakby mleczno różowy (kolor możecie zobaczyć na zdjęciu)
dziwnie smakował trochę tak kwaskowato bardzo wydajny i nie kleił się
krem biotherm - skin-ergetic
bardzo fajny kremik, wydajny w tubce jest 5 ml wystarczyło mi to na ponad tydzień codziennego stosowania rano.. pięknie pachnie owocami
obecnie używam drugiej tubki ale już nie codziennie bo testuję też inny kremik po zużyciu jej zrobię wam dokładną recenzję tego kremu :)

to na tyle ;)
troszkę się nazbierało ale też i sporo przybyło :)
zapraszam jutro na drugą część ;)

zakupy i makijaż :)

hej :)
teraz wrzucę wam moją drugą wersję wczorajszego makijażu ( dodana kreseczka )
i dzisiejsze zakupki :) a wieczorem projekt Denko :)

Biedronkowe masła do ciała i Fa ;)

Makijaż


wtorek, 17 maja 2011

Makijaż róż i czerń

Hej dziś makijaż ;)
od razu przepraszam za jakość zdjęć ale robiłam telefonem .. starałam się jak mogłam i kolor jest w 100% uchwycony :) jedynie zdjęcie może być troszkę niewyraźne ;)

i póki co będą wszystkie robione tel. bo aparat coś mi wysiada..
jutro projekt denko :)




 a użyłam tych 4 cieni które wczoraj dostałam od Oli :)