sobota, 11 czerwca 2011

podkład Clinique

Hej hej :)

dziś przygotowałam dla was recenzję podkładu clinique anti-blemish solutions ;)
dostałam próbkę kupując perfumy ;) pani dobrała mi właśnie ten do potrzeb mojej skóry :) i chyba nawet dobrze to zrobiła :)
zastanawiam się nad kupnem jego pełnowymiarowego opakowania :)
miałam dość sporą próbkę w odcieniu najjaśniejszym z dostępnych - 01
pod względem koloru był dla mnie idealny
zimą będzie ciut za ciemny a obecnie jest już ciut za jasny ;)

co od producenta :
Płynny podkład korygujący i zapobiegający wypryskom CLINIQUE z serii Anti-Blemish Solutions. Lekki, beztłuszczowy podkład w płynie o przedłużonej trwałości. Natychmiast wygładza skórę, nadając jej równomierny odcień, a po dłuższym stosowaniu specjalnie dobrana mieszanka aktywnych składników pomaga niwelować powstawanie zaskórniaków i wyprysków.
Odblokowuje pory w skórze, ma działanie odświeżające i lekko chłodzące, pielęgnuje wrażliwą i suchą skórę.
Przeznaczony do każdego rodzaju skóry z problemem wyprysków i zaskórniaków.
Beztłuszczowy, niekomedogenny, bezzapachowy.



 cena ok. 100 zł za 30 ml
wydajny :) taka mała próbka wystarczyła mi na ok. 7 użyć ;)
zapach przyjemny na skórze go później w ogóle nie czuć
kryje ładnie
nie tworzy maski
jest lekki
ładnie się rozprowadza
nie zapycha
matuje skórę na spory czas ok 3 godz. bez pudru mam spokój ze świeceniem
ładnie się stapia przez co twarz nie odcina się od szyji
z tego co wyczytałam ma w składzie alkohol może więc troszkę wysuszyć chociaż u siebie tego nie zauważyłam
wygładza skórę

Dla mnie ideał :)
gdy byłam nim pomalowana słyszałam wiele komplementów ;)
wytrzymał też tańce na weselu do białego rana :) co prawda musiałam użyć bibułek matujących i pudru kilka razy w ciągu nocy ale mam przecież cerę tłustą ;) makijaż był praktycznie nienaruszony :) a cera całą noc wyglądała pięknie ;)

małe porównanie z moim podkładem bourjois :)

13 komentarzy:

  1. Wygląda ciekawie, ale pewnie trudno go dostać, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładny ma odcień, muszę kiedyś go spróbować skoro długo się utrzymuje a nie tworzy maski :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bourjois 52 ma chyba taki odcień o ile dobrze widzę:):)ale słyszałam własnie,że te podkłady są genialne.ja narazie testuję vichy i la roche:)próbki:)

    OdpowiedzUsuń
  4. cena zwala z nóg, ale za jakość się płaci...

    OdpowiedzUsuń
  5. Sephory i douglasa niestety nie mam na miejscu, a przez Internet trudno dobrać odcień ;)Pozostaje mi poszukać jakiegoś dobrego podkładu w okolicy.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie, szukam jakiegoś, który mnie skusi. Generalnie też na codzień nie używam podkładów, tylko krem tonujący + puder prasowany, co daje bardzo naturalny efekt. Z przyjemnością jednak spróbowałabym podkładu mineralnego, ponieważ dużo słyszałam o jego korzystnych dla skóry właściwościach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oczywiście, że bym chciała! :) Mówisz poważnie?
    Też należę go grona bladolicych, więc myślę, że z odzieniem nie byłoby problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Adres wysłany. Bardzo dziękuję i zastanawiam się, jak mogę się odwdzięczyć :) Jakaś propozycja? ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zatem jeśli tylko coś cię zainteresuje, to śmiało pisz :)

    OdpowiedzUsuń
  10. o Kasiu, kochana jesteś :* na mynailz wyślę:) myślę, że fajnie byłoby Ci w ciemniejszych brewkach, z resztą zawsze widać różnicę między podkreslonymi brwiami a takimi golusieńkimi :D ja tam zawsze musze mieć hennę lub chociaż cieniem lub kredką zrobione.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chyba nie byłabym na chwilę obecną dać tyle za podklad

    OdpowiedzUsuń
  12. Tani nie jest, przynajmniej nie na moja kieszen :) ale za cos sie placi, musi byc porzadny :)

    OdpowiedzUsuń