sobota, 16 lipca 2011

Yves Rocher - woda toaletowa MALINA

Hej :)
dziś mam dla was pierwszą taką recenzję na blogu dotyczyć będzie ona wody toaletowej z Yves Rocher :)

jakiś czas temu Kosodrzewina opisywała wodę toaletową waniliową z Yves Rocher ;)
jej recenzję znajdziecie tutaj
wzorować będę się właśnie na jej recenzji :) i dostałam od niej na to zgodę ;)

Mój zapach to malina. Bardzo słodki i czuć wyraźne te malinki nie jakaś tam chemia czy coś..
Są dwie pojemności mniejsza 20 ml ( bardzo fajna do torebki ) która kosztuje 19,90 i duża 100 ml ( ja właśnie taką posiadam ) która kosztuje 39,90. Tak jak pisała Kosodrzewina o wiele bardziej opłaca się kupić dużą :)
z innych zapachów lubię też : brzoskwinię i kokos
pozostałe też są ładne ale te jakoś tak szczególnie mojemu noskowi przypasowały.. kolejnym zakupem moim będzie brzoskwinia ( na 100 % ) :) wanilia dla mnie po jakimś czasie jest już mdła ale co kto lubi :)

O trwałości zapachu Kosodrzewina napisała że jest bardzo nietrwały.. powiem wam że dużo zależy od tego jaką ktoś ma skórę :) mojej mamy ten zapach w ogóle się nie trzyma no moment i go nie czuć na niej a na mnie zapach malinki utrzymuje się dobrych kilka godzin później ja już go nie czuję (nos się przyzwyczaja) ale inni jeszcze czują :) zawsze można się popsikać w ciągu dnia ;)
swoją buteleczkę mam już kilka miesięcy i widzicie zużycie na zdjęciu a używam jej dość często zwłaszcza na dzień jak są cieplejsze dni ale też wtedy gdy nie mam humoru albo na dworze pada wstrętny deszcz :)


i pytanie do was ;)

Czy chcielibyście zobaczyć co mam w swoim zbiorze zapachów bo po mału taki post szykuję ? :)

16 komentarzy:

  1. Uwielbiam te owocoe psikacze Yves Rocher, przypomina mi się dzieciństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. dla mnie są one zdecydowanie za słodkie. Kojarzą mi się z czasami gimnazjum gdy dwie tzw. pudernice psikały się właśnie malinkami na lekcji dusząc całą klasę ;P więc raczej po nie nie sięgnę

    OdpowiedzUsuń
  3. Zapachy z Yver rocher to to co lubię :) Następną planuję zakupić właśnie malinę :) A widziałaś morelową wersję?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za zapachem malinowym, a twoich perfum jestem ciekawa

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się muszę do nich wybrać i kupić sobie morelowy błyszczyk do ust, bo podobno też jest w ofercie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratulacje! Otrzymałaś nominację w One Lovly Blog Awords! Więcej informacji na: www.yasminella-yasminella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, muszę się w końcu wybrać do YR powąchać te wody, bo nie wytrzymam! ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja lubie takie slodziaki, miałam kiedys maline, jężyne, brzoskwinie i kwiat pomarańczy. Najbardziej podobały mi sie malina i jeżyna:)

    OdpowiedzUsuń
  9. musi przepieknie pachniec ;)


    http://bajeczneopowisci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo jestem ciekawa tej maliny i kokosa, akurat YR otworzyli mi pod domem więc strasznie kusi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Zostałaś otagowana :) Zapraszam do wzięcia udziału w tagu One Lovely Blog Awards !!!!!!

    http://moje-kosmetyki-byn.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Zostałaś nominowana w One Lovely Blog Award :) Szczegóły : http://bajeczneopowisci.blogspot.com/2011/07/one-lovely-blog-award-nomianacja.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Zostałaś przeze mnie nominowana do One Lovely Blog Award. Na one-chance-for-love.blogspot.com znajdziesz całą instrukcję o tym. :)

    P.S. Chyba kupię sobie tą wodę toaletową. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. On jest fioletowy :D Tylko niestety wpada mocno w czerwień na pazurkach, ale mam jeszcze taką typową krwistą czerwień i mam nadzieje że ona już będzie wyglądała jak w buteleczce ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. No to w sierpniu Cię umaluję :D Masz to jak w banku ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja mam mieszane uczucia. czasami wydaje mi się, że są zbyt słodkie te zapachy, innym razem chciałabym je mieć. używałam różnych wersji i chyba wszystko zależy od temperatury powietrza. jak jest za gorąco, są duszące..

    OdpowiedzUsuń