czwartek, 22 września 2011

cień Inglot

hej hej :)

tak na szybko wrzucam mały swatch cienia który wczoraj pokazywałam :)
prosiłyście to macie :)
cień jest z inglota :)

( nr nie pamiętam i nie mam jak sprawdzić - napiszę wam w kolejnym poście! przepraszam :)
możliwe też że jutro pojawi się jakiś makijaż z tym cieniem :) )



Dobranoc :)

13 komentarzy:

  1. Szkoda, że nie wiesz jaki to numerek bo kolor bardzo ładny i zapewne zainteresował wiele czytelniczek Twojego bloga ;).

    OdpowiedzUsuń
  2. Cień ma piękny kolor. Ile kosztował?
    Przy okazji zapraszam do siebie: http://le-nasty.blogspot.com/ Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. jeśli mnie oczy nie mylą to mam ten sam i jest to "AMC shine 127" ;) z tym ze ja mam je w kwadratach :)

    zapraszam do siebie, można wygrac zestaw pędzli do makijazu! matleenamakeup.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny cień ! Takiego właśnie szukam

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny ma poblask. :) Super. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Przy minerałach mam podkład z Yves Rocher, puder z Hean i kabuki z Avonu... nei wiem o jakie Ci pudełeczka chodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ale śliczny. jak podasz nr, to pędze do inglota. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koniecznie kup Nail Teka, tylko od razu baze z odzywką, bo sama się przekonałam że zestaw dopiero działa cuda ;) współczuje Ci z tymi pazurkami, sama kiedyś miałam takie problemy i cieszę się strasznie że już się skończyły. Ja właśnie nigdy nie mam rozdwojonych końcówek, choćby nie wiem jak w złym stanie były włosy, taka ich natura.

    OdpowiedzUsuń