sobota, 14 stycznia 2012

Bubel jakich mało - Lakier do włosów Isana

Hej :)

od 3 dni jestem mega przeziębiona ale zmuszam się żeby robić cokolwiek..
jutro biorę się za swój kuferek z kosmetykami trzeba w nim posprzątać :D 
najpierw bolało mnie gardło poszłam do lekarza dostałam witaminy i płyn do psikania a na drugi dzień dopadł mnie mega katar z którym meczę się już 3 dni ;/  i nie chce mnie opuścić..
wczoraj był 13 i w dodatku piątek ;d u mnie nic się takiego nie wydarzyło może też przez to że siedziałam cały dzień w domku :D spadł za to śnieg z którego cieszyłam się jak małe dziecko :)


dobra koniec marudzenia ;p

napiszę wam dziś recenzję o lakierze do włosów, który jest takim bublem że szok.. zaraz po napisaniu tej recenzji wyląduje w koszu!

mowa o lakierze do włosów z Isany czyli firmy produkującej dla Rossmanna
pojemność ma standardową jak na lakiery do włosów przystało czyli 250ml
ceny nie pamiętam kupiłam go jakiś czas temu i był wtedy w promocji ( na wizażu pisze że kosztuje 5 zł )
jest najbardziej utrwalający z wszystkich tej firmy i to mnie też skusiło bo właśnie mając krótkie włosy porządnego utrwalenia szukałam


tworzy hełm i to porządny hełm
nie ma mowy o wyczesaniu go z włosów.. jedynym rozwiązaniem jest mycie a i to czasem nie daje sobie z nim rady..
obkleja wszystko - strasznie się lepi a przy jego używaniu lepią wam się nie tylko włosy ale też ręce twarz ubrania i wszystko inne co jest niedaleko u mnie najczęściej to było lustro..
widać kropelki na włosach i to obojętnie z jakiej odległości bym nie pryskała
włosy są po nim długo matowe.. ciężko przywrócić im blask..
wysusza włosy robi z nich siano którego nie jestem w stanie się pozbyć później przez tydzień
mimo że umyje włosy na drugi dzień nadal go czuć na nich..
nie spełniają się żadne obietnice producenta żadne !!
na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak obklejona jest butelka


dla mnie to bubel jakich mało.. nie polecam.. nawet mimo promocyjnej ceny nie warto wydać tych kilku złotówek.. już lepiej kupić sobie ciastko albo inny kosmetyk.. !

14 komentarzy:

  1. Dobrze, że piszesz, bo miałam go kupić

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze że już mam swojego lakierowego ulubieńca i zapas chyba na całe życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze że napisałas
    Z Isany to tylko zmywacza do paznokci używam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wszystko z Isany musi zachwycać, dobrze wiedzieć:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Elnett z L'Oreala, ale one nie dają bardzo mocnego utrwalenie, dzięki czemu łatwiej sie wyczesują i nie obciążaja włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  6. jam miałam kiedyś fioletowy też nie byłam zadowolona:(

    OdpowiedzUsuń
  7. ja używam Wellaflex i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ty jedna cieszysz się ze śniegu jak małe dziecko :D Jest nas dwie :)
    Widzę , że zima zawitała u wielu z Nas :)

    OdpowiedzUsuń
  9. lakier do włosów to przeważnie wella, nivea
    a co do lakierów w takiej cenie - nie zaufałabym... :P

    OdpowiedzUsuń
  10. dobrze że o nim napisałaś - skusiłam się ostatnio na biedronkowy lakier Loreto Salon, 5 zł za 400 ml i żałuję... całe szczęście że zmieniłam grzywkę na prostą, bo ze skośną nie dawałby sobie rady. zostawia paskudny biały osad na włosach, no makabra. tak jak pisała mala0727, Wella jest super, Nivei nie próbowałam, ale już wiem, że cena w przypadku lakierów nie idzie w parze z jakością...

    OdpowiedzUsuń