niedziela, 24 czerwca 2012

Co zabieram ze sobą na wyjazd ;) część 2 - Kolorówka

hej hej :)

Jak wam mija niedziela? :) piękna pogoda dzisiaj jest :)
ja wyjeżdżam za kilka godzin ;) jestem już spakowana i teraz sobie czekam ;)
tak jak wczoraj pisałam dziś pokażę wam co zabieram ze sobą na te kilka dni z kolorówki :) oczywiście biorę też jakieś perfumy i próbki :)

same potrzebne rzeczy, czyli :
  • puder
  • pędzel do pudru i do bronzera też się nada ;D
  • ziemia egipska
  • maskara
  • kamuflaż
  • pomadka ;)


Miłego dnia ;)

sobota, 23 czerwca 2012

Co zabieram ze sobą na wyjazd ;) część 1 - Pielęgnacja

hej hej :)

Jutro wyjeżdżam na 3-4 dni do Wrocławia :) w planach mam zakupy ;)
jadę samochodem ale wracam pociągiem więc muszę się ograniczyć żeby później tego nie nosić ;D idealnie sprawdzą się próbki i małe pojemności :)

dziś pokażę pielęgnację a jutro kolorówkę ;)

zaczynamy :)

balsamy do ciała
gąbeczka do mycia twarzy i maszynka
kremy do twarzy..  nie biorę swojego dużego (40ml) duo tylko 3 próbki, które z pewnością mi wystarczą na te 3-4 dni ;)
mydełko i żel do mycia twarzy
tonik i płyn micelarny ( przelałam sobie do tej małej buteleczki biodermę ;) )
żele do mycia ciała
szampony
odżywka (50ml) i balsam po goleniu (30ml)
antyperspirant


Gdy wyjeżdżacie na kilka dni zabieracie ze sobą coś jeszcze z pielęgnacji? :)

Miłego dnia ;)

czwartek, 21 czerwca 2012

Chloe, Chloe & Chloe Love Eau Intense

hej ;)

dziś chciałam napisać wam troszkę o 2 perfumach, które miałam ostatnio możliwość przetestować ;) mowa będzie o Chloe, Chloe i Chloe Love Eau Intense ;)


perfumy uwielbiam i kocham zużywam litrami ;D :)  ostatnio lubuję się w słodkich ;) marzą mi się 2 kolejne buteleczki do kolekcji ale to koszt prawie 500zł więc póki co muszę sobie je odpuścić ;) wolę dołożyć do wakacji :D

uwielbiam też dostawać próbki - to bardzo fajny sposób na sprawdzenie jak dany zapach się na nas trzyma/ rozwija i przede wszystkim czy nam się podoba ;)


zacznijmy może od klasyka czyli Chloe, Chloe

Nuty zapachowe:
nuta głowy: mandarynka, melon
nuta serca: róża, frezja
nuta podstawy: drzewo sandałowe, irys

zapach bardzo ale to bardzo mi się podoba jest taki elegancki ;)
jest delikatny ale momentami też zbyt nachalny.. 
jest kwiatowy ale też lekko słodki i świeży :) 
jest bardzo trwały i wystarczy jedno psiknięcie aby zapach był wyczuwalny i to przez bardzo długi czas.. czasami doprowadza mnie do bólu głowy szczególnie gdy jest wysoka temperatura..
 z miłą chęcią używam go na bardziej eleganckie wieczorne wyjścia - pachniałam nim na weselu i zebrałam wiele komplementów, że ładnie pachnę itp. ;) na dzień jest dla mnie ciut za ciężki chociaż zimą kto wie może na dzień byłby odpowiedni ;) trzeba jednak na niego uważać bo czasami doprowadza mnie do bólu głowy szczególnie gdy jest wysoka temperatura..

przejdźmy teraz do Chloe, Love Eau Intense

Nuty zapachowe:
nuta głowy: kwiat pomarańczy, różowy pieprz
nuta serca: irys, bez, hiacynt, heliotrop, wisteria
nuta bazy: puder ryżowy, wanilia, piżmo

zapach średnio mi się podoba.. użyłam kilka razy ale to nie jest to czego szukam i z pewnością nie będzie moim ulubieńcem.. jest ciężki przytłaczający i pudrowy.. jest bardzo intensywny i trwały co z pewnością jest plusem w jego przypadku również wystarczy jedno psiknięcie  aby zapach był wyczuwalny ..
z pewnością są eleganckie - wybaczcie to stwierdzenie - ale  mi pachną starą babą i tanimi perfumami.. boli mnie po nich głowa i do tego mnie mdli..
z pewnością nie jest to zapach dla mnie!

Używałyście tych perfum? Lubicie je?

środa, 20 czerwca 2012

Paznokcie

Hej piękne ;)


Ale się za wami stęskniłam!
Mam nadzieje ze uda mi się w końcu trochę bardziej regularnie pisać do was ;)

Dziś chciałam wam pokazać paznokcie jakie miałam na weselu w ten weekend ;)

Robiłam je dokładnie tydzień temu ;) miałam niebieska sukienkę i zdecydowałam się na 3 kolory niebieskiego na frenczu ( 2 kolory troszkę się zlewają na zdjęciu.. na żywo lepiej widać tę różnicę w kolorze ) ;) są to moje naturalne tyle ze zażelowane ;)


poniedziałek, 11 czerwca 2012

czerwcowe zakupy ;)

hej hej :)

dziś przychodzę z zakupami zrobionymi przez te pierwsze kilka dni czerwca ;)

muszę opisać wam najpierw jednak pewną historię bo to już nie pierwszy raz że w Sephorze gorzej mnie obsłużyli niż w Douglasie..

skończyły się moje korektory z inglota, chciałam kupić kolejny ale nie było odpowiedniego koloru.. 
poszłam więc do Sephory bo mam zniżkę 10% - pomyślałam że skorzystam i kupie sobie coś troszkę taniej.. pani potraktowała mnie bardzo nie miło! z początku nie chciała nawet podejść do miejsca gdzie były korektory żeby cokolwiek mi pokazać a gdy już to zrobiła nie dobierała mi nic do moich potrzeb.. wyjaśnijcie mi po co mi korektor w odcieniu dla osoby ciemnoskórej skoro ze mnie jest bladzioch? w dodatku prosiłam o korektor w kremie a ta mi w pisaku pod oczy pokazuje a mi potrzebny do zamaskowania zaskórników wyprysków itp. i mówiłam o tym od samego początku !!  w ogóle pokazała mi tylko 2 rzeczy po czym poszła sobie do koleżanki i zaczęła z nią rozmawiać i narzekać na klientów - mną już w ogóle się nie przejmując.. chciałam zadać jej kilka pytań jeszcze ale co jak uciekła.. sama szukać nie będę po półkach więc wyszłam.. cóż ich strata..
poszłam do Douglasa.. i tu wreszcie należycie obsłużona coś sobie wybrałam.. powiedziałam czego oczekuje co chce itd. i pani mi wszystko świetnie dobrała wyjaśniła pokazała spytała ile mogę wydać itd. i gdy nie mogłam się zdecydować co wybrać chodziła ze mną dzielnie między półkami przez 10 min nic nie marudząc tylko się uśmiechając i dodając jakieś uwagi jeszcze odnośnie tych produktów !

a oto co sobie wybrałam


kupiłam jeszcze maszynki i żel pod prysznic.. urzekł mnie zapach a żele u mnie idą jak woda bo wszyscy w rodzinie używają więc zmarnować się nie zmarnuje ;) żel kosztował 4zł więc cena jak najbardziej ok :) dobrze się pieni zapach ma śliczny cóż więcej chcieć od żelu :) a maszynki każda po 1,99 - mają 3 ostrza pasek nawilżający i całkiem dobrze golą  jeszcze się nimi nie zacięłam i nie mam po nich podrażnień.. efekt podobny do Gillette tyle że po co przepłacać ;)


przed Euro udało mi się dorwać kredki do malowania twarzy :) były w Lidlu za ok. 10 zł :) w piątek każdy z nas miał namalowaną flagę na policzku - zobaczycie w następnym poście jak kibicowaliśmy ;)


kupiłam też nową torebkę ;) spodobała mi się i musiała być moja ;)


a co wy kupiłyście w czerwcu ? :)

Miłego dnia ;)

czwartek, 7 czerwca 2012

Zużycia maja :)

hej ;)

dziś chciałam wam pokazać co udało mi się zużyć w maju :) pomału idzie mi coraz lepiej jednak ciągle mam problem ze zużyciem balsamów do ciała..

perfumki :) ciekawe zapachy ;) cieszę się że udało mi się je wykończyć :) przede mną jeszcze ok. 4-5 buteleczek :)
wykończyłam też maści na te moje nieszczęsne pryszcze niedługo muszę się wybrać do apteki po kolejne opakowania
antyperspiranty
moje ulubione mleczko do demakijażu bardzo wydajne i mega tanie
lakier nabłyszczy-odświeżający kolor - bardzo średni
sól do kąpieli - nic szczególnego, normalna sól
peeling - rewelacyjny zapach, dobry zdzierak, jego recenzja jest TU
płyn do higieny intymnej - był dobry ale znam lepsze..
mój ulubiony peeling i  niezbyt fajna maska, ale o tym w osobnym poście
maski do włosów - wszystkie rewelacyjne!!!!! moje maseczkowe HITY!

i czas na wyrzutki :
tym 2 produktom skończył się termin przydatności więc lądują w koszu
kredki kiedyś mi spadły i ile bym ich nie temperowała to i tak się łamią co chwilę i nie da się ich używać więc bez sensu żeby leżały.. muszę kupić nową i tyle..

to już wszystko :)

Miłego dnia :)

poniedziałek, 4 czerwca 2012

Zakupy i Podsumowanie akcji : Przeżyć za 50 zł w maju :)

hej śliczne ;)

ale ten czas leci.. mamy już czerwiec a ja nie wywiązuję się z obietnic danych wam w maju.. na wszystko brakuje mi czasu ostatnio.. ale postaram się to nadrobić ;)

dziś mam dla was zakupy z maja oraz podsumowanie akcji przeżyć za 50 zł w maju o której pisałam TUTAJ

zacznijmy od zakupów  :)
część zakupów pokazałam TU i TU
a poniżej na zdjęciach możecie zobaczyć co jeszcze kupiłam ;)




od mamy dostałam kosmetyki, które zobaczycie niżej - nie płaciłam za nie więc ich nie wliczam :)



czas na podsumowanie akcji :)

początkowo szło mi dobrze jednak skończył się mój krem z sephory, który miałam akurat okazję kupić więc wzięłam  i właśnie tym kremem już na początku przekroczyłam limit 50 zł a dokładniej było 61,66 zł co możecie zobaczyć na obrazku niżej :) później zrobiłam zakupy kosmetyczne w aptece :) były dość fajne promocje z okazji dnia matki  i szkoda byłoby przejść obok nich obojętnie.. w planach miałam te zakupy dopiero w czerwcu ale że była okazja aby kupić te produkty sporo taniej to skorzystałam już w maju :)

i takim oto sposobem limit 50 zł przekroczyłam praktycznie 3 krotnie czyli poległam na całej lini.. pocieszam się tym, że w czerwcu będzie lepiej i wydam mniej :)


Miłego dnia :)