poniedziałek, 11 czerwca 2012

czerwcowe zakupy ;)

hej hej :)

dziś przychodzę z zakupami zrobionymi przez te pierwsze kilka dni czerwca ;)

muszę opisać wam najpierw jednak pewną historię bo to już nie pierwszy raz że w Sephorze gorzej mnie obsłużyli niż w Douglasie..

skończyły się moje korektory z inglota, chciałam kupić kolejny ale nie było odpowiedniego koloru.. 
poszłam więc do Sephory bo mam zniżkę 10% - pomyślałam że skorzystam i kupie sobie coś troszkę taniej.. pani potraktowała mnie bardzo nie miło! z początku nie chciała nawet podejść do miejsca gdzie były korektory żeby cokolwiek mi pokazać a gdy już to zrobiła nie dobierała mi nic do moich potrzeb.. wyjaśnijcie mi po co mi korektor w odcieniu dla osoby ciemnoskórej skoro ze mnie jest bladzioch? w dodatku prosiłam o korektor w kremie a ta mi w pisaku pod oczy pokazuje a mi potrzebny do zamaskowania zaskórników wyprysków itp. i mówiłam o tym od samego początku !!  w ogóle pokazała mi tylko 2 rzeczy po czym poszła sobie do koleżanki i zaczęła z nią rozmawiać i narzekać na klientów - mną już w ogóle się nie przejmując.. chciałam zadać jej kilka pytań jeszcze ale co jak uciekła.. sama szukać nie będę po półkach więc wyszłam.. cóż ich strata..
poszłam do Douglasa.. i tu wreszcie należycie obsłużona coś sobie wybrałam.. powiedziałam czego oczekuje co chce itd. i pani mi wszystko świetnie dobrała wyjaśniła pokazała spytała ile mogę wydać itd. i gdy nie mogłam się zdecydować co wybrać chodziła ze mną dzielnie między półkami przez 10 min nic nie marudząc tylko się uśmiechając i dodając jakieś uwagi jeszcze odnośnie tych produktów !

a oto co sobie wybrałam


kupiłam jeszcze maszynki i żel pod prysznic.. urzekł mnie zapach a żele u mnie idą jak woda bo wszyscy w rodzinie używają więc zmarnować się nie zmarnuje ;) żel kosztował 4zł więc cena jak najbardziej ok :) dobrze się pieni zapach ma śliczny cóż więcej chcieć od żelu :) a maszynki każda po 1,99 - mają 3 ostrza pasek nawilżający i całkiem dobrze golą  jeszcze się nimi nie zacięłam i nie mam po nich podrażnień.. efekt podobny do Gillette tyle że po co przepłacać ;)


przed Euro udało mi się dorwać kredki do malowania twarzy :) były w Lidlu za ok. 10 zł :) w piątek każdy z nas miał namalowaną flagę na policzku - zobaczycie w następnym poście jak kibicowaliśmy ;)


kupiłam też nową torebkę ;) spodobała mi się i musiała być moja ;)


a co wy kupiłyście w czerwcu ? :)

Miłego dnia ;)

17 komentarzy:

  1. Ten żel pod prysznic jak dla mnie ciekawy, lubię miodowe zapachy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. u mnie w Katowicach z kolei w Douglasie obsługa beznadziejna i większość w ogóle się nie zna a w Sephorze super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no widzisz jak to jest.. zależy jak trafisz ;)

      we Wrocławiu w renomie świetne babeczki w sephorze pracują ale akurat byłam w innym mieście na zakupach

      Usuń
  3. Ja nakupowałam tyle w tym miesiącu, że chyba z torbami pod most pójdę... ;/
    A ekspedientka z Sephory powinna wylecieć na zbity pysk :D

    OdpowiedzUsuń
  4. A w której to Sephorze? Ja też kiedyś miałam pecha do ich obsługi, ale już od dłuższego czasu jestem niemal tak samo zadowolona jak w Douglasie, choć faktycznie za dużo między sobą rozmawiają jak na mój gust i stoją nie raz nawet we trzy

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. pierwszy raz skusiłam się na żel tej firmy i po kilku użyciach już wiem że częściej będę kupować ;)

      Usuń
  6. Świetne zakupy :)
    Torebka ♥
    Ja na twoim miejscu poszłabym na skargę do przełożonego tej owej kobiety . Albo bym się zapytała gdzie znajdę dyrektora czy tam kogo i dopiero by się zdziwiła .

    OdpowiedzUsuń
  7. W tym miesiącu kupiłam letni top z nadrukiem i nowe sandałki, ale pogoda nie sprzyja żeby to nosić :(

    OdpowiedzUsuń
  8. takie kredki przydadzą sie na finał:)

    OdpowiedzUsuń