środa, 13 lutego 2013

Zbiorowa recenzja - Maybelline i Garnier

Hej ;)

Tak jak w tytule postu dziś recenzja kilku produktów Maybelline i Garnier ;)

O tym, że dostałam te produkty pisałam już dawno dawno temu dokładniej 19 grudnia, post możecie zobaczyć TUTAJ
Nie zrobiłam jakoś wcześniej ich recenzji, związane jest to z tym, że nie było mnie przez dłuższy czas na blogspocie o czym już pisałam i wyjaśniałam swą nieobecność.

Kilka z nich jest naprawdę świetnych więc muszę o nich wspomnieć ;) lepiej późno niż wcale prawda? Zwłaszcza, że w Rossmannie są często na nie promocje i warto skorzystać :)

Post będzie długi dlatego proponuję wziąć wam herbatkę i ciacho zanim zaczniecie czytać ;)

Zaczniemy od tuszu do rzęs :)


Jest to kolejna wersja popularnego Colossal-a tym razem smoky eyes.
Mam tylko 2 zdjęcia tego jak prezentuje się na oczkach. Zdjęcia były robione dawno i nie pamiętam dokładnie czy nałożyłam 1 czy 2 warstwy - tak czy tak efekt jest genialny.

Moje wrażenia :
  • nie skleja rzęs - ładnie je rozdziela
  • nie tworzą się grudki
  • podkręca je 
  • kolor jak widać typowy czarny
  • delikatnie pogrubia i wydłuża
  • cena też jest niska ok. 20 zł
  • szczoteczka jest bardzo fajna typowa dla Colossal-a
  • nie kruszy się
  • zapach jest w miarę - jak tuszu
  • daje naturalny efekt  ale i mocniejszy można nim uzyskać przez nałożenie większej ilości warstw
  • nie podrażnia mi oczu
  • zmywa się bardzo łatwo, używałam płynu micelarnego bądź dwufazówki z ziaji
Polecam tym, którzy uwielbiają duże szczotki, naturalny efekt i ogólnie lubią klasycznego Colossal-a.. Sama kupię go ponownie jeśli będzie w jakiejś promocji :)

Kolejnym produktem będą kredki do brwi.


Zdjęć jak prezentują się na brwiach niestety nie mam, ale musicie wierzyć mi na słowo, że dawały świetny naturalny delikatny efekt.
Kredki były rewelacyjne, piszę "były" ponieważ już je wykończyłam :) Troszkę kiepsko z ich wydajnością - strasznie szybko je zużyłam. Woskowa miękka konsystencja sprawiała że bardzo fajnie można było dorysować brakujące włoski pogłębić kolor ale też dzięki tej woskowej konsystencji ujarzmić włoski. Szczoteczką świetnie wyczesywało się nadmiar produktu. Kolory były rewelacyjne - również kupię sobie je ponownie :)

Następnymi produktami będą żele do mycia buzi.


Żele stały się moimi ulubieńcami z pewnością wspomnę o nich również w poście o pielęgnacji mojej twarzy. Pewne jest to, że tyle ile będą je produkować tyle ja je będę kupować !!!
Tego żelu z pompką używam we Wrocławiu - codziennie i jeszcze mam ponad 1/3 :)
Żelu w tubce używam gdy jestem w domu - mam go jeszcze ponad połowę :)
Oba są świetne i bardzo wydajne. Nie wysuszają mi skóry, dobrze się pienią, zmywają makijaż i zostawiają czystą buzię ;) Nie powodują zaskórników a wręcz pomagają mi z nimi walczyć.
Kosztują niewiele a sprawdzają się u mnie tak jak La Roche-Posay bądź Vichy.

Kolejnymi produktami będą szampon i odżywka.

Muszę się przyznać, że ich nie używałam. Moje włosy nie potrzebują aż takiego oczyszczenia jakie obiecuje nam producent więc ten zestaw powędrował do Oli, którą znacie jako Yasminelle
Myślę, że za jakiś czas wypowie się ona o tych produktach więc recenzja będzie u niej na blogu.

Jeśli chodzi o BBkrem - recenzja już niebawem.

Później dostałam jeszcze jedną paczkę od Maybelline, której wam tu nie pokazałam ;) Znajdował się w niej podkład i korektor. Recenzję korektoru zrobię jeszcze w tym tygodniu zdradzę wam tylko że jest to mój HIT a recenzję podkładu zrobi moja przyjaciółka ponieważ do niej on powędrował - kolor nie do końca mi pasował. Wiem, że bardzo go lubi ale dokładniej o tym podkładzie będzie w recenzji :)

To już tyle na dziś, mam nadzieję, że dobrnęliście do końca.
Używałyście tych produktów? Co o nich myślicie?

Miłego dnia ;)

14 komentarzy:

  1. Zachęciłaś mnie do tego tuszu;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę spróbować tego żelu do mycia buzi :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę wypróbować tego tuszu, efekt jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam ten tusz tylko w wersji 100% black i jakoś nie jestem zadowolona ;/ miało być kolosalnie a ja mam po nim 5 rzęs :( teraz kupiłam tusz wydłużający z Eveline i jest rewelacyjny

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie każdy Colossal się sprawdza widocznie zależy od tego jakie mamy rzęsy :)

      Usuń
  5. Maskarę uwielbiam, a szampon jest idealny do zmywania olei

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja się bałam go użyć żeby mi włosów nie splątał :P
      maskarę też bardzo lubię ;)

      Usuń